środa, 13 lutego 2019

trzy dni szczęścia..


Opuszczam dłonie
Zanurzam we wspomnienia
Z minionych lat.
Był dzień szczęśliwy
Były dwa..
Trzy…
Tylko trzy?
Dni szczęścia
Pamiętam te oczy szare
Wnikliwe, jego nie moje
Pamiętam usta karminowe
Nos, włosy…
Dni szczęścia
Tylko trzy.
Pamiętam ten cichy szept
Ust karminowych
Pamiętam krzyk rozdzierający ciszę
Pamiętam
Wszystko pamiętam
Dni szczęścia
Tylko trzy
I nic poza tym
Nic?
Jest tylu ludzi szczęśliwych
Co mają piękne dni
Ja też mam
Niewiele
Tylko trzy…
Dni szczęścia…




wtorek, 12 lutego 2019

kto pocieszy


I kto mnie pocieszy w chwili
Gdy brak mi serca czułego!
Brak jednej dobrej myśli?
Nie ma serca takiego!
Nie masz nikogo
Ponad siebie samą
Ponad swe serce
I myśl tęsknotą oplątaną.

GWIAZDY

Gwiazdy spadają
I nie zatrzymasz ich
Trudno!
Nie ma nic
Co by nie było złe
Nie ma nic
Co by nie było dobre
Gwiazdy milczą w dzień,
a mówią w nocy
Gwiazdy mówią tylko w nocy!


poniedziałek, 28 stycznia 2019

To było jak nigdy


To było jak nigdy
Ty szłaś obok mnie
Ja widziałem twoje usta
Szeptały, że kochają
Wiedziałem, że zamilkną
I wtedy im powiem,
Że przyjdę
Bielszy odcień bladości
Ust Twoich
Ust, które kocham
Całym sercem swoim!!!


czwartek, 24 stycznia 2019

odszedł ktoś


Nie myślałem, że tak się stanie
Że ta jedyna na którą liczyłem
Którą kochałem – mnie opuści

Cóż, tak się stało, niestety...

Trudno żyć, gdy serce w ruinie
Gdy tuman pyłu – smutku je omiata
Lecz trzeba!

Nie można kpić ze świata
Trzeba żyć… lecz jak?
Gdy nikt nie pociesza…

Gdy opuścił najdroższy przyjaciel
Odszedł ktoś, komu się ufało
i kochało
Naprawdę kochało

Pytam!
Nikt nie odpowiada
Biada Ci przyjacielu
Biada.

sobota, 12 stycznia 2019

Do oślepienia


Wiem, nie chciałaś
Być zwykłą plamą
Wiedź, że nie byłaś
Zajmowałaś tron w moich myślach
Lecz nie ceniłaś jego!
Chciałaś bym dostrzegał
Kobiece uroki
Wiedziałaś, że nie mam jak
I dlatego odeszłaś
Tylko dlatego rzuciłaś
Odpowiedź czy tak?

I chodź obok Ciebie
Przejdę obojętnie
Wiedź, że zwykłą plamą
Nie będziesz!!!


czwartek, 10 stycznia 2019

Oślepienie


Oczy Twoje już widzę coraz słabiej
Słońce zamieniają w Księżyc

Nie chcę być w twoich oczach
Zwykłą martwą plamą
Jedynie po głosie rozpoznawaną
- cóż z tego, że nie chcesz
Stało się, być musi
- jakiż szatan niebiosa podkusił,
Żeby na Ciebie spuścić winę moją
- nie moja jedyna dziewczyno
To nie szatańska sprawka
To wina moja i nikogo więcej
Wierz mi, że teraz kocham Cię
Bardziej, goręcej
- nie chcę być w twoich oczach
Zwykłą martwą plamą…
- kocham Cię
- … jedynie po głosie rozpoznawaną…


czwartek, 3 stycznia 2019

Ciebie mi brak jest


Nie wiem czemu
Lecz za Tobą się oglądam
Choć wiem, że Cię
Nie spotkam
To jednak chcę spotkać

Trudno, nie zobaczę
Muszę się z losem pogodzić
Bywa tak, że czasem
Chandra człowieka nachodzi
I różne myśli plączą się po głowie
Czy Cię kiedyś zobaczę – nie wiem...

Staram się odgonić
to okropne uczucie, co mnie opętało
Lecz nie potrafię
Siły mi nie staje

Więc, siedzę w tej ciemności myśli
Chandrze się oddaję
I Ciebie mi brak jest
Ciebie mi nie staje!






środa, 17 stycznia 2018

Zima

Już koniec stycznia, a spadł pierwszy śnieg,
Wszystko co szare nagle zbielało
Poweselało i wypiękniało
Szarym drzewom bieleją korony
A one dumnie strzelają w górę
I nam, małym ludziom już nie ślą pokłonów
Czy zapomniały o zwyczajnych ludziach?
Zmieszały razem śmiech i płakanie?
Lecz jakie będą, gdy zima przeminie?
Co wtedy z nami ludźmi się stanie?


wtorek, 12 grudnia 2017

Bez Ciebie

Nie wiem jak zapomnieć o tych
Zrozpaczonych Twoich oczach,
Co płakały i mówiły „dobrze wiem”.
Nie wiem jak to wytłumaczyć
Proszę powiedź czemu płaczesz
Czemu płaczesz nie rozumiem
Chociaż wiem...
Miłość się skończyła nasza
Dobrze wiem – tak już jest!

Przecież sama mi mówiłaś,
że się miłość Ci znudziła,
że nikogo już nie kochasz...
nawet mnie
Teraz stoisz sama, płaczesz,
jak to jest?

Kochaj mnie… proszę kochaj mnie.
Tylko mnie… nikogo więcej nie.
Kochaj mnie… zawsze, ciągle mnie.
Tylko mnie… nikogo więcej nie.
To serce każe twe...
I nie będę mówić o tym
Chociaż wciąż: moim bądź.

Nie wiem, co się tak zmieniło
Kiedyś bardzo dobrze było
Dziś inaczej jest niestety, inny czas
Czy to świat się nagle zmienił
Czy też ja?
Nie wiem sam.


Kochaj mnie…

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Cisza

Dłonie zatapiam w ciszy
Ustami dotykam ust
Nic nie mów
Nic nie chcę słyszeć
Późno już

Twe ręce małe, duże, cierpiące
Lgną do mych piersi
Do mych oczu
Szukam tęsknoty w Twoich włosach

W twych oczach szukam rosy.

Do Apolla

W mgłę odziany i jakże daleki
Kołysze wzrokiem biedną dziewczynę
Niby postrzega, a nie widzi wcale
Potem milczeniem odsłania ciszę
Śle pocałunek, spojrzenie miłości
Czułym odruchem obejmuje ramię
I patrzy w oczy
Długo, bardzo długo…

Nienawiść, smutek – odruchy miłości
Śmiechu, płakania, gniewu i radości!

Znowu przeszedłeś całkiem obojętnie
Znowu spojrzałeś czule… w inne oczy…

Dlaczego ciągle do niej?
Dlaczego ciągle przeze mnie
Do niej kroczysz?



piątek, 1 grudnia 2017

***

Duszą i sercem wciąż jestem przy Tobie
To nic, że niebo przed burzą się chmurzy
To nic, że chmurne Twe czoło,
To ja jednak, przez kolce i róże
Przyniosę Ci wieść wesołą.
Że przy Tobie jest cudnie gorąco,
Że przy Tobie cudownie jest żyć…
Iść przez życie piaszczystą drogą,

A po nocach o Tobie wciąż śnić. 

wiersz, z poezją pod rękę

czwartek, 30 listopada 2017

Nikt

Nikt go nie goni
On ciągle ucieka
Dlaczego uciekasz?
Nikt za Tobą nie idzie
Nikt Ciebie nie szuka
Nikomu nie jesteś potrzebny
Mały
Nikt ciebie nie chce
Więc, dlaczego uciekasz
Przyśpieszył!
Stój! Zatrzymaj się!
Nikt Ciebie nie goni!